Norwegia

By | 21 grudnia 2013

norwegiaPrzybysza z naszej, gęsto zaludnionej części kontynentu europejskiego zaskakują w Norwegii ogromne puste przestrzenie, które oddzielają ludzkie osiedla. Miasta i miasteczka są kolorowe i czyściutkie tak jak w całej Skandynawii, wyposażone we wszystko, co oferuje nowoczesna cywilizacja. Wystarczy jednak niedaleka podróż, by dotrzeć na pustkowia. Im dalej na północ, tym mniej ludzi żyje na tych terenach, chociaż nawet w południowej części kraju, na płaskowyżu Hardangervida, nie ma osad ludzkich.
Można tu wędrować całymi dniami, podziwiając w samotności skały, jeziora i potoki. Czasem tylko w oddali przemknie jakiś renifer. Turysta, który zdecyduje się zejść z głównej drogi z Oslo do Bergen, jest zdany na własne siły. Odrobina samotności i ryzyka odpowiada tez tutejszym mieszkańcom, którzy uwielbiają zimowe wędrówki na nartach przez pustkowia – przecież to naród, który wydał najsławniejszych polarników świata.

Na zimowe wędrówki Norwedzy chętnie wyruszają całymi rodzinami.
W północnej Norwegii zachowało się sporo starych kościołów. Chrześcijaństwo dotarło tu w XI wieku.

Norweskie fiordy są uważane za jeden z cudów europejskiej przyrody, ich krajobrazy przywodzą na myśl siedziby bogów. Nad szafirową tonią wznoszą się pionowe granitowe urwiska, a w dali widać czapy lodowców. Każdy fiord jest inny. Sognefjord wcina się w ląd na 200 km i osiąga głębokość 800 metrów. Hardangerfjord ma łagodniejsze zbocza i nad jego brzegami rozłożyły się liczne wioski. Ściany niewielkiego Naeroy są tak wysokie, że przez pół roku promienie słońca nie docierają w ogóle do tafli wody. Geirangerfjord słynie z pięknych wodospadów zwanych tu Welon Panny Młodej i Siedem Sióstr.

Północ Norwegii fascynuje surowym i pięknym krajobrazem. Lofoty to archipelag skalistych wysp – sprawiają wrażenie wierzchołków alpejskich szczytów zatopionych w morzu. W grudniu na Lofotach nawet w południe panuje półmrok.
U podnóża granitowych turni, na równym terenie, położone są rybackie wioski. Mieszkańcy od stuleci żyją z połowu dorszy, które zimą przypływają tu ogromnymi ławicami.

Uroki norweskiej zimy przyciągają turystów z całej Europy.
Od września do maja można korzystać ze zniżek biletów na statki żeglugi przybrzeżnej, kursujące z Bergen aż do Kirkens na północy, położonego niedaleko granicy z Rosją. Po drodze promy zawijają do 30 portów. Rejs w jedną stronę trwa 6 dni i można wówczas podziwiać te miejsca, do których nie sposób dotrzeć żadną drogą.